POBIERZ BEZPŁATNY
E-BOOK

MODA NA ZAWÓD, CZY JESTEM MODNA W TYM WYBORZE? 30 stycznia, 2022

Tak jak obserwuję modę (chociaż nie nazwałabym się fashionistką) również w popularności wyborów prac/zawodów/kierunku studiów kształtuje się pewna sezonowość. W latach 90 (czas, kiedy moja siostra szła na studia) szczytem marzeń była ekonomia/stosunki międzynarodowe/zarządzanie. Chciałabym, żeby ten szczyt marzeń był pomysłem samego marzyciela, ale mam takie wrażenie, że równie mocno wspierany przez nieświadomych wówczas rodziców, miał dawać pewną perspektywę pracy na stanowisku minimum kierowniczym lub dyrektora. Rok 2000 to ewidentnie początek wzrostu popularności kierunków technicznych, co w sumie jest zrozumiałe, bo jak inaczej zareagować na marketingowe hasła „(…)dziewczyny na politechniki (…)”, mając wizję pewnej, stabilnej, bezpiecznej pracy inżyniera, mogąc jednocześnie przebierać w tysiącach ofert pracy i dyktować warunki. Ponoć ogromne pieniądze można zarobić w każdej odnodze branży IT (BRAWO ZA UMIEJĘTNOŚCI! nieco bardziej zaawansowane programowanie na studiach szło mi jak krew z nosa…). Mówi się, że w dobie pandemii na wagę złota są potrzebni psycholodzy i psychoterapeuci w związku z rosnącą skalą depresji, samobójstw, pogarszających się relacji.

Co w tym czasie dzieje się z innymi trendami? Umierają, czy czekają w second – hand na reaktywację? Czy „opłaca się” jeszcze po nie sięgać?

Jak to w modzie bywa wiele czynników kreuje trendy (m.in. sytuacja gospodarcza i ekonomiczna, zmieniająca się mentalność ludzi, sposób komunikacji i dostęp do informacji). Trend umiera nieodwracalnie lub zostaje zastąpiony przez inne ulepszone rozwiązanie lub jest aktualny, ale nie na tyle popularny, że się o nim mówi. Co więcej, jeżeli trend aktualnie jest w TOP 10 nie oznacza, że za kilka lat będzie się o nim nadal mówiło lub jeżeli teraz, nie plasuje się w czołówce, nie jest powiedziane, że nie wskoczy na szczyt popularności. Dotyczy to wszystkich trendów, również tych związanych z wyborem pracy/zawodu/kierunku studiów.

Skoro trend nie jest pewniakiem, to czy się nim kierować? Jeżeli nie jest dla Ciebie problemem, wymiana co chwile starej garderoby na nową, możesz się nim kierować, ale pewne, wręcz konieczne jest, mieć go na uwadze. A co to oznacza? Zawody/prace ulegają modyfikacji, ponieważ nabywca, który jest Twoim klientem, może mieć zupełnie inne oczekiwania od tych, które były aktualne kilka miesięcy temu. Jest to konieczne, jeżeli zależy Ci na utrzymaniu i zdobyciu nowych klientów, nawet jeżeli musiałabyś zmodyfikować swój system pracy na ich potrzeby i za chwilę musiałabyś ponownie wrócić do starego modelu. Co, jeśli stoję przed wyborem pierwszej pracy, kierunku studiów bądź mam zamiar zmienić to, czym do tej pory się zajmowałam? Podejmując decyzję zgodnie z tym, co kreują trendy, łatwiej Ci będzie wejść na rynek pracy, znaleźć potencjalnych odbiorców Twojego biznesu. Na hasło Twojej profesji, wówczas każdy teoretycznie powinien wiedzieć, czym się docelowo zajmujesz, ale podjęta decyzja w oparciu o trendy, ma też swoje minusy. Duża konkurencja w stosunku do ilości ofert pracy oraz/lub oferowanych usług. I uwaga, mając na uwadze ciągłą naukę, wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom odbiorców i zachodzącym zmianom, co więcej mając świadomość, że za kilka lat może ten trend nie być aktualny lub nie będzie plasował się w czołówce, odpowiedz sobie na pytanie, czy rzeczywiście chcę się tym zajmować?

Może stary trend okaże się TYM wyborem? Pytanie dlaczego? Czym podyktowana jest ta decyzja? Być może ma to być pewniak stabilizacji i gwarancja wysokiej pensji oraz/lub pewność, że teoretycznie wiesz, czym będziesz się zajmowała i teoretycznie nie powinno Cię nic zaskoczyć. Miej świadomość, że będąc na początku swojej ścieżki zawodowej za 5 lub 6 lat profesja, którą wybierasz, może wyglądać inaczej, od tego, jak wygląda obecnie i zadaj sobie pytanie, czy motywacja stabilizacji i wysokiej pensji jest wystarczająca, by nadążyć za zmianą?  Czym więc się kierować? Jeżeli masz zawodowy pomysł na siebie i nie jest on podyktowany tylko i wyłącznie celem zarobkowym, ale pasją, zainteresowaniem, chęcią niesienia pomocy lub rozwiązywania czyiś problemów. Jeżeli mam Ci coś doradzać, to bym modyfikowała dotychczasowy „plan zawodowy/biznesowy”  w oparciu o zmieniającą się rzeczywistość. Przyjmowała z pokorą, że coś się nie sprawdza, była gotowa ten plan nawet odrzucić, ale w oparciu o składowe tego planu bym szukała możliwości, w jaki inny, opłacalny sposób je wykorzystać w innym pomyśle.

 

Autor tekstu: Marlena Drobot

zdjęcie: źródło Unsplash @sincerelymedia